Dziewczyna na krańcu Europy, czyli o podróży solo dla początkujących ;)

Martynę Wojciechowską pokazującą nam niesamowite kobiety na całym świecie znamy pewnie wszyscy. Żyjemy też w czasach, w których kobieta jest pewna siebie i niezależna. Wydawałoby się, że kobieta może wszystko… a jednak, nadal są takie momenty, kiedy zrobienie czegoś zupełnie naturalnego spotyka się ze zdziwieniem.

W moim przypadku była to podróż do Lizbony, po raz pierwszy od kiedy miałam 16 lat – solo. W wyniku wielu niezależnych od siebie wydarzeń nie potrafiłam się ogarnąć w tym roku z urlopem, a jak już sobie wybrałam termin to okazało się, że jest to dokładnie tydzień, w którym Anton będzie mieć długo wyczekiwaną obronę doktoratu. No i co zrobić? Zostać? Jechać? Zastanawiałam się jak wyjść z tej sytuacji a czas mijał i zbliżał się termin urlopu. Koniec końców zdecydowałam, że gdzieś pojadę, ale niedaleko i wrócę dzień przed obroną. Wilk syty i owca cała 😉

Scroll to top