5 najlepszych miejsc w Birmie

Myanmar, Birma, The Golden Land… zdecydowanie ostatnia nazwa najlepiej obrazuje ten piękny kraj, w którym tak wiele złotych stup (w Birmie nazywane są „paya”, czyli pagoda 🙂 ), ale to nie wszystko co ten piękny kraj ma do zaoferowania. Myanmar staje się coraz popularniejszym wyborem podróżników szukających mniej przetartych szlaków. Sam Myanmar, jak to często z krajami azjatyckimi bywa, nie czeka aż stanie się gospodarczy cud, ale stara się doganiać sąsiadów budując i rozwijając się na potęgę. Widać to już po niektórych miejscach, które odwiedziliśmy. Tak w Kyaukme byliśmy jedynymi podróżnikami w okolicy. Spaliśmy ni to w hotelu, ni to w hostelu, po prostu w domu pewnej rodziny, gdzie na piętrze były zamykane pokoje. Natomiast Kalaw jest przykładem miejsca, które jest typową bazą wypadową do pieszych wędrówek do Jeziora Inle, poza tym nie ma tam nic szczególnego. Miasteczko wygląda jakby powstało na potrzeby turystów, birmańczycy zbudowali całą potrzebną do tego infrastrukturę i jest tam wszystko czego potrzeba… jest fajnie, ale jednak my wolimy bardziej autentyczne miejsca 🙂

Motocykl w Birmie cz.1

Do Zacha przyszliśmy z samego rana nie mogąc już się doczekać kiedy dostaniemy nasze motocykle. Jego wypożyczalnię znaleźliśmy dość szybko, chociaż nie przypominała typowej motocyklowej miejscówki, a raczej sklep z materiałami, który przy okazji wypożycza motocykle 🙂

Zach przywitał nas uśmiechem i uściskiem dłoni po czym od razu przeszedł do istotnych informacji, o których powinniśmy wiedzieć podróżując po Birmie, a na koniec zapytał: „No to jaką trasę planujecie? może będę ją znać i będę mógł coś podpowiedzieć…”

Anton narysował planowaną przez nas trasę na mapie wyciągniętej przez Zacha komentując miejsca, w których chcielibyśmy nocować.

Zach bardzo dobrze wiedział dokąd zmierzamy, więc nie omieszkał podzielić się wskazówkami: „Hmmm…. o wybranej przez Was trasie musicie wiedzieć kilka rzeczy. Na drodze z Hsipaw do Inle Lake jest odcinek bez asfaltu… jest dość wymagający, ale to tylko 20 km, w każdym razie nie chcecie się tam znaleźć po zmierzchu, bo nie ma tam żywej duszy i na pewno nie znajdziecie miejsca do spania. Jak już przejedziecie te 20 km to wjedziecie do bazy wojskowej. Zasadniczo jest zakaz wjazdu do baz wojskowych, ale ta ma posterunek kontrolny na drugim końcu bazy, także dotrzecie do niego już po przejechaniu przez całą bazę. W takiej sytuacji zapewne sprawdzą tylko Wasze dokumenty i Was wypuszczą. Ponadto, w okolice Inle Lake nie można wjeżdżać motocyklem. Poza tym do niedawna był zakaz ruchu motocyklowego na autostradzie z Nay Pyi Dawu do Mandalay… ale jeszcze to potwierdźcie na miejscu… Poza tym to naprawdę piękna i ciekawa trasa, także życzę Wam udanej podróży!”

No tak. Nie oczekiwaliśmy, że drogi w Birmie będą przypominać niemieckie autostrady i na pewno nie zamierzaliśmy zmieniać naszej trasy. Uznaliśmy, że faktycznie postaramy się wyjechać wcześnie w kierunku Inle Lake, a potem… jakoś to będzie 🙂

Scroll to top